Krótka recenzja czegoś naprawdę dobrego – Chili w oliwie ze sklepowej półki, a dokładniej to: „Pasta z papryczki chili z oliwą z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia”. Nie każdy przepada za przetworami w oleju/oliwie gdyż są zwyczajnie „ciężkie” a ich zastosowanie jest dosyć mocno ograniczone – osobiście zaliczam się do tej grupy co raczej omija tego typu wynalazki ( oprócz pomidorów suszonych 😉 ). Dlatego też nie lada zaskoczeniem jest fakt, że od jakiegoś czasu chili w oliwie stało się stałą pozycją w mojej lodówce. Mowa tu o słoiczku ostrości w oliwie z oliwek, który można dostać w Lidlu.

Pierwszy słoik dostałem od siostry, która od jakiegoś czasu zachwalała ten produkt. Prawdę mówiąc trochę u mnie poleżał zanim zdecydowałem się go wreszcie spróbować i ku mojemu zaskoczeniu okazał się naprawdę niezły – na tyle niezły, że obecnie już 3 słoik zaczynam. Same papryczki w paście nie się specjalnie ostre, tak szczerze to nawet nie wiem w jakiej skali by je umieścić, a producent oczywiście nie podał żadnych informacji, niema nawet na etykiecie informacji jaki to gatunek chili jest w paście. Na 100% są to jakieś chili z c. annuum – ale są tak przemielone, że konia z rzędem temu kto odgadnie dokładną odmianę :) a może to jest po prostu mix różnych odmian. O ile papryczki chili w tej paście nie są jakąś rewelacją smakową i dają tylko ostrość bez żadnego wyrafinowanego smaku, o tyle oliwa w której pływają jest naprawdę górnych lotów. Właśnie z uwagi na to, że w tym produkcie oliwa gra główne skrzypce przy jedynie akompaniamencie chili i oregano, chyba najlepszym zastosowaniem są wszelkiego rodzaju sałatki warzywne. Bardzo dobrze spisuje się również na pizzy, a nawet ze zwykłej kanapki potrafi zrobić przekąskę z „harakterem”. Rewelacyjnie również nadaje się jako podkład pod jajecznicę lub jako dodatek do niektórych warzywnych zup. Sama pasta to, po prostu dobry, lekko pikantny dodatek – ale w moim odczuciu nadaje się jedynie do tych potraw do których pasuje smak oliwy z oliwek – niestety nie jest to uniwersalny „doprawiacz” jak inne sosy/pasty. Na pochwałę zasługuje również fakt, że produkt nie zawiera żadnej chemii w sobie oraz jest bezglutenowy – co dla niektórych pewnie może być cenną informacją.

Podsumowując, ja szczerze polecam ten magiczny słoiczek delikatnej ostrości, szczególnie, że zaczyna się się powoli sezon na tanie smaczne warzywa i będzie on z pewnością bardzo dobrym dodatkiem do wiosennych/letnich sałatek. Jedyny minus, produkt niestety nie jest stałą pozycją w sklepie na literę L. Trzeba polować na tzw. „tydzień włoski” albo będąc w sklepie się dobrze rozejrzeć bo gdzieniegdzie można znaleźć pojedyncze słoiki które podczas tygodnia tematycznego się nie wyprzedały – ja tak ostatnio kupiłem. Ceny niestety nie pamiętam, jak tylko zakupię następnym razem to uzupełnię tą informację.

Skład: 54% papryczka chili,42% oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia, sól, czosnek, oregano, ocet winny ( zawiera dwutlenek siarki ), regulator kwasowości: kwas cytrynowy, może zawierać ryby oraz seler. Produkt bezglutenowy

pasta-chili-w-oliwie-z-oliwek-2

„Pasta z papryczki chili z oliwą z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć poniższych znaczników HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>